Jak odzyskałem dziewczynę ? Poznaj moją historię !

Chciałem się z wami podzielić moją historią. Dlaczego ? Ponieważ po świecie chodzi wielu facetów, którzy mieli taki sam problem jak mój. Mi udało się go rozwiązać i uważam, że jest fair, że chcę podzielić się tym sposobem z innymi w podobnej sytuacji – nie tylko, by dodać im otuchy, ale także żeby pokazać, że można, bo ja to zrobiłem. Mimo tego, że byłem zrozpaczony, pogrążony w żałości i – wydawało się – bezsilny wobec sytuacji, która mnie spotkała. Zerwanie z moją ukochaną Moniką po prostu mnie zniszczyło. Czułem się rozsypany i nie miałem pojęcia, jak te kawałki poskładać. Wtedy też stało się coś dziwnego – trafiłem na poradnik, który zmienił moje życie. 

Czy od razu uwierzyłem w to, co przeczytałem ? A skąd ! Najpierw przeczytałem go trochę po złości, że ktoś chce mi cokolwiek doradzić, potem nawet mnie zainteresował, a na końcu i tak machnąłem na to wszystko ręką. Musiało minąć kilka dni bym podjął decyzję, że warto walczyć. Kolejny prawie tydzień zajęło mi budowanie strategii. Potem znowu wątpiłem, a przed samym rozpoczęciem działania jeszcze nawet udało mi się zalać w barze robaka parę razy, bo znowu dopadły mnie jakieś wątpliwości. Niemęskie ? A który facet zachowuje się jak macho, jeśli rzuci go kobieta ? Chyba tylko taki, który często skacze z kwiatka na kwiatek i nie traktuje związków poważnie. A ja miałem się przecież wkrótce oświadczyć… 

Jak pomógł mi poradnik “Jak odzyskać dziewczynę?” 

Oczywiście – choć będzie to trywialne – najpierw dziewczynę musiałem stracić, by potem ją odzyskać. Teraz brzmi to nawet już nie tak strasznie, ale wierzcie mi – na początku wpadłem w rozpacz. Mój związek wydawał się trwały, a ja sam sobie nie miałem nic do zarzucenia. Dziś już wiem, że wtedy się wybielałem, ale panowie bądźmy szczerzy – jak rzuci nas dziewczyna, to zawsze w końcu dojdziemy do wniosku, że “to zła kobieta była”. Miałem podobnie, choć wtedy nie wiedziałem jeszcze, że faza gniewu jest w takiej sytuacji czymś normalnym. Gdy emocje opadły, włączył się mózg, a wtedy zacząłem widzieć błędy – moje, jej i nasze wspólne. 

Ten moment był mi potrzebny, żeby ochłonąć. Z resztą pomógł mi poradnik, który wytłumaczył mi wszystko krok po kroku. Ale zacznijmy od początku. 

Ja i Monika poznaliśmy się końcem 2017 przez wspólnych znajomych, a zerwaliśmy ponad rok później, kiedy miałem już kupiony pierścionek zaręczynowy. Nie chodzi nawet o to, że wkurzyłem się, kiedy mnie zostawiła, bo uważałem, że wywaliłem w błoto trochę kasy na błyskotkę. Naprawdę o wiele bardziej zabolał mnie fakt, iż wydawało mi się, że to ta jedyna i wszystko z nami w porządku. Z czasem zrozumiałem, że tak zafiksowałem się na zaręczynach i tym, jaki jestem świetny, bo wkrótce się oświadczę, że zacząłem ją zaniedbywać. Nie miałem czasu, nie słuchałem, w pracy też miałem sporo na głowie, a ona akurat potrzebowała więcej mojego wsparcia i czułości, ponieważ wciąż ciężko było jej się pozbierać po stracie ukochanej babci. Myślałem, że fajne oświadczyny sprawią, że znowu będzie szczęśliwa – to jednak było jeszcze tylko moją wizją do zrealizowania w przyszłości, tymczasem Monika cierpiała “tu i teraz”. Zawsze świetnie się dogadywaliśmy, więc po dziś dzień ciężko mi sobie wybaczyć, że tak bardzo dałem ciała. Miała koleżanki, rodzeństwo i mamę, no jasne. Na odchodnym powiedziała mi jednak, że potrzebowała także mnie, a ja najnormalniej w świecie olałem jej żałobę. 

Wiem, że nam facetom ciężko czasem niektóre rzeczy u kobiet wyłapać, szczególnie jeśli są to tylko aluzje. Problem nie polega jednak na tym, że się nie domyślamy, problemem jest to, że nie chcemy się interesować. Czasem wystarczyłoby zapytać. To buduje więź i pozwala wypracować unikalny dla związku sposób komunikacji. Ja tego nie zrobiłem i gdy zaczęła się wiosna, ja zostałem sam. W kwietniu, jeszcze przed świętami, mieliśmy spędzić 5 dni w chorwackim Splicie, ale stało się tak, że kumple przez cały tydzień holowali mnie z barów do domu. Jedynym plusem było to, że miałem chociaż wolne, bo do tego wszystkiego pewnie jeszcze straciłbym robotę. Fakt faktem, humor na Wielkanoc miałem skopany. 

Monika znowu jest ze mną, ale nie wiem, czy kiedykolwiek przełknę jeszcze świąteczny żurek – nawet po kilku miesiącach wciąż kojarzy mi się z najgorszym okresem mojego życia. Zboczyłem jednak z tematu, wróćmy do meritum.  Na poradnik trafiłem przypadkiem, na 90% byłem na kacu. Czy szukałem rozwiązania? Sam nie wiem, humor miałem wtedy do bani, uciekłem w Internet. Wychodzić nie miałem ochoty, w pracy miałem wolne no i ile można pić ? Nawet to się nudzi, szczególnie, jeśli robisz to na smutno (a przynajmniej ja tak mam). Pewnie, że podszedłem do tego co przeczytałem z podejściem pod tytułem, że prędzej kaktus mi na dłoni wyrośnie, niż to jest do zrobienia. W miarę jak o tym myślałem, dochodziłem jednak do wniosku, że prawdziwy facet tak łatwo się nie poddaje. Dałem dupy, fakt. Kochałem jednak Monikę tak mocno, że pokonało to nawet mój sceptycyzm. Nie myślcie oczywiście, że to wszystko tak łatwo poszło! Sam plan już był wyzwaniem, Monika to jednak anioł, wiedziałem, że na pewno też musiała ochłonąć po zerwaniu i spotkanie na neutralnym gruncie może być po prostu obiadem dwójki przyjaciół, jeśli nic nie będzie między nami iskrzyć. Dobra, przyznaję, trzymałem rękę na pulsie od momentu, jak choć trochę się pozbierałem, mieliśmy przecież wspólnych znajomych, więc wiedziałem mniej więcej, co u niej. Poza tym, nie

                       Jak odzyskałem dziewczynę ? Przeczytaj artykuł do końca !

ukrywajmy, znałem ją przecież najlepiej ze wszystkich, bo zdradzała mi wątpliwości, którymi nie dzieliła się nawet z przyjaciółkami. To pozwalało mi sądzić, że na pewno choć trochę za mną tęskni. Poradnik możesz znaleźć tutaj: https://nicstraconego.pl/jak-odzyskac-dziewczyne-poradnik/

Nie myślcie, że od razu rzuciliśmy sobie w ramiona. Mogę jednak powiedzieć, że odnaleźliśmy się na nowo, czasem nawet myślę, że zakochałem się w niej wtedy po raz drugi. Rozstaliśmy się w kwietniu, kontakt odnowiliśmy gdzieś w ostatnim tygodniu maja (nie chciałem czekać zbyt długo, bo wiedziałem, że taka dziewczyna jak Monika szybko znajdzie adoratorów, a gdyby weszła w nowy związek odbicie jej byłoby dalej możliwe, ale moja męska duma na pewno mocniej by ucierpiała). Potem kilka tygodni spędziliśmy jako przyjaciele, ale ostatni tydzień sierpnia na powrót zrobił z nas parę (i pojechaliśmy w końcu do Splitu – parę miesięcy później, ale historia poniekąd zatoczyła koło, a Chorwację polecam każdemu: super atmosfera, dobre jedzenie i piękne krajobrazy). 

Nasz związek jest teraz inny, mam wrażenie, że stał się dojrzalszy i dopiero teraz tak naprawdę mocny. Zmieniliśmy kilka rzeczy, rzadziej się kłócimy i więcej rozmawiamy tak “od serca”. Przestaliśmy też udawać, że nie widzimy problemów, które się rodzą. Kiedyś dużo zamiataliśmy pod dywan, a jak się to skończyło, to już sami wiecie.  Dobra, wszystko fajnie, co zatem z zaręczynami ? Powoli znowu zaczynam o tym myśleć, ale nie chcę się pospieszyć, więc na razie pierścionek trzymam ukryty głęboko w szufladzie, tam gdzie Monika na pewno nie zagląda. Jedno jest pewne – czuję się teraz o wiele bardziej gotowy na ten krok niż wtedy, kiedy pierwotnie planowałem prosić ją o rękę. 

Moja historia ma happy end, a ja jestem dowodem na to, że można. Monika nie wróciła do mnie ze względu na to, że jeżdżę sportowym autem lub mam twarz Brada Pitt’a. Zrobiła to, bo była między nami chemia, a ja odpowiednio przeprowadziłem nas przez proces odbudowywania związku. I fakt, mogłem nie opisywać mojej historii – co jednak z facetami, którzy przeżywają taką rozpacz, jaką ja wtedy przeżywałem ? Samego siebie mi wtedy było szkoda, więc teraz współczuję innym i chcę dodać im otuchy pokazując, że naprawdę da się do siebie wrócić. 

Jak ty możesz odzyskać dziewczynę ? 

Przede wszystkim, żeby odzyskać ukochaną, musisz wziąć się w garść. Dobra, chłopie, daj sobie parę dni, ale jeśli chcesz do niej wrócić – samo się to nie stanie. Modlitwa też nie pomaga, sprawdzałem. Pozytywne myślenie jest spoko, ale najwięcej i tak zależy od ciebie. 

Mi pomógł łut szczęścia, bo trafiłem na poradnik, który był strzałem w dziesiątkę. “JAK WRÓCIĆ DO SWOJEJ BYŁEJ KOBIETY ?” to nie tylko przewodnik z dobrymi radami, czy nawet know-how co robić krok po kroku. To także przystępna rozprawka psychologiczna, które pozwala zrozumieć sytuację, w której znajdujesz się po zerwaniu. Dzięki temu, co przeczytałem zrozumiałem, że miałem prawo do złości, żalu i rozpaczy – odkryłem jednak także to, że negatywne uczucia nie są rozwiązaniem. Zostałem przeprowadzony przez żałobę po utracie ukochanej i zmotywowany do działania, mającego na celu jej odzyskanie. Nauczyłem się cierpliwości i empatii – a to dało mi siłę do odzyskania Moniki. Dziś już wiem, że związek to praca – a że musiałem pocierpieć, żeby to zrozumieć, to już nauczka dla mnie. 

Możesz być kolejnym facetem, który odzyska ukochaną za sprawą tego poradnika 

Jeśli cierpisz, nie możesz bez niej żyć, a wasze rozstanie było błędem – weź sprawy w swoje ręce. Trzeba mniej, niż myślisz, by zainicjować proces, który sprawi, że znów będziecie razem. Byłem w takiej sytuacji jak ty i wiem, z czym się to je. Znam twój ból, wątpliwości i złość. Mam jednak także dowód na to, że można to odwrócić. Nie wierzysz ? Piszę teraz do ciebie, ale już kończę – zaraz wpada Monika i wiem, że czeka nas kolejny naprawdę miły wieczór. 

 

Jako psycholog ewolucyjny posiadam wieloletnie doświadczenie, które z pewnością przełoży się na pomoc innym osobom. Jeżeli masz wątpliwości – zapraszam do pobrania i przetestowania naszego autorskiego poradnika.